Ptasia medycyna

Dawid Ciemięga

12.06.2020

s.o.s

Farmakoterapia

ptaków

Ośrodki rehabilitacji

Podstawowe zasady postępowania z dzikimi miejskimi ptakami. 

Co robić gdy znajdujemy ptaka, który nie lata lub jest chory ?

Najlepsze co można zrobić dla rannego lub chorego ptaka to znaleźć mu fachową pomoc. Dlatego, zawsze należy w pierwszej kolejności poprosić o konsultacje weterynarza. Ptak, który nie lata może mieć złamane skrzydło a brak właściwej diagnozy często oznacza kalectwo

i przekreśla szanse na wolność. 

Kiedy ptak wymaga pomocy? 

 

Każdego roku w okresie lęgowym, otrzymuje dziesiątki takich pytań. Chciałbym podzielić się moimi własnymi doświadczeniami z ostatnich ponad 10 lat ratowania miejskich ptaków.

Mam nadzieje, że moje praktyczne rady ułatwią Wam podjęcie właściwych działań.

 

Czy tego ptaka zabrać do domu? Takie pytania pojawiają się bez końca.

Zabieramy tylko pisklęta, które powinny być w gnieździe lub ptaki starsze ranne lub chore. Jeśli możemy pisklę włożyć do gniazda, to należy spróbować to zrobić. 

 

Nie zabieramy podlotów, które opuszczają samodzielnie gniazda. Są wciąż młodymi osobnikami ale ich obecność na ziemi jest czymś naturalnym. Pisklę jest łyse lub ledwo opierzone, podlot jest pokryty piórami i najczęściej potrafi już latać lub podlatywać, stąd nazwa "podlot".

Pisklęta to ptaki nieopierzone lub posiadające niepełne upierzenie. Podloty są już całe pokryte piórami. Jaskrawy żółty dziób jest typową cechą wielu gatunków ptaków w okresie młodocianym. Podlot na zdjęciu po prawej to ptak opuszczający gniazdo, który nabiera samodzielności. 

Pisklęta poza gniazdem nie mają szans przeżycia i zawsze potrzebują w takiej sytuacji pomocy. Czasami po prostu wypadają albo są wypychane przez rodzeństwo, które walczy o dominacje. Chore pisklę może zostać z gniazda celowo wyrzucone przez rodziców. 

Pisklę - postępowanie

Każdy pisklak wymaga pomocy, ponieważ jest to ptak niesamodzielny i nie jest w stanie utrzymać temperatury ciała, podobnie jak noworodek, który musi być zawinięty w ubranko, bo inaczej się wychłodzi. W świecie ptaków istnieją od tego wyjątki. Pisklęta ptaków wodnych np. kaczek, łysek, łabędzi albo kur, są opierzone po wykluciu i od razu opuszczają gniazda, są już w dużym stopniu samodzielne. Tego typu ptaki nazywa się zagniazdownikami. Ale tutaj skupiam się na tych, które spotykamy w miastach - gniazdownikach, które jako pisklęta poza gniazdem bez pomocy nie mają szans przeżyć.

 

Pisklę pozbawione piór bardzo szybko się wychłodzi i umrze z powodu hipotermii, jeżeli pozostanie bez opieki. Temperatura ciała ptaków jest wyższa od temperatury człowieka i wynosi średnio 40 stopni Celsjusza. Dlatego, pierwsze co należ zrobić ze znalezionym pisklęciem to je ogrzać i uchronić przed utratą ciepła. Pisklak jest jak noworodek, nie może leżeć odkryty. 

Ogrzewanie

Samo umieszczenia pisklęcia w pojemniku nie wystarczy, trzeba ten pojemnik ogrzewać. Można w tym celu wykorzystać kabel grzewczy. Cała trudność sprowadza się do ustawienia optymalnej temperatury czyli w zakresie 32-35 stopni Celsjusza. Polecam kabel grzewczy o mocy 15W, a jeśli temperatura w inkubatorze jest zbyt wysoka, można wysunąć część kabla poza pojemnik, tym sposobem można dopasować moc grzania. Konieczne jest zastosowanie termostatu, który zabezpieczy przed przegrzaniem. Można taki kupić w sklepach zoologicznych lub z elektroniką, jego działanie polega na wyłączeniu zasilania, gdy temperatura osiągnie ustawioną wartość. 

Zwracam uwagę, że jeśli robicie amatorski inkubator, szczególnie na szybko, to trzeba kontrolować co się w nim dzieje. W dobrze zbudowanym inkubatorze wszystko jest stałe, czujniki są w konkretnych miejscach, warunki są dobrze kontrolowane, ale w amatorskich inkubatorach to się zmienia. Czujnik się przesunie i pokaże temperaturę w złym miejscu, albo po wyłączeniu się termostatu, temperatura jeszcze przez chwilę idzie w górę i pisklak się przegrzewa. Dlatego, zawsze lepiej regularnie sprawdzać co dzieje się w inkubatorze. 

Do ogrzewania ptaka można zastosować czerwoną żarówkę grzewczą, jakich używa się w terrariach. Można je kupić w sklepach zoologicznych, koszt to około 40 zł. Jest to prosty sposób zabezpieczenia pojemnika z ptakiem przed wychłodzeniem, bo taką żarówkę można od ręki kupić w każdym mieście. Choć kable grzewcze też już są powszechnie dostępne, wymagają więcej pracy z ustawieniem. Należy pamiętać, że żarówka nie może być skierowana bezpośrednio na ptaka. 

ink1.jpg

Pisklęta muszą przebywać w kontrolowanych warunkach o określonej temp.:

 

Nieopierzone pisklę – 32-36 stopni C

Opierzone pisklę – 30-32 stopi C

W pełni opierzony podlot – temperatura pokojowa

W gnieździe młode ptaki ogrzewają się wzajemnie, np. u sikorek jest zwykle 7-8 piskląt, a każdy to malutki kaloryfer. Wspólnie zapewniają sobie ciepło. Utrzymanie przy życiu pojedynczego pisklaka jest dużym wyzwaniem, dla wielu jest to tylko jeden z tysięcy jakiś tam ptaków na świecie. Ale kiedy takiego pisklaka bierze się do domu, to dla niego opiekun staje się całym światem, odpowiada za jego życie, to duża odpowiedzialność.

Należy zwrócić uwagę, że w inkubatorze z dolnym grzaniem, np kabel lub mata grzewcza, temperaturę sprawdzamy na dole gdzie leży pisklak, bo tam znajduje się dla niego bezpośrednie źródło ciepła. Jeśli w takim inkubatorze umieścimy czujnik termometru i termostatu u góry pojemnika, to gdy tam będzie 36 stopni, na dole może być 40 i będzie to zagrażać życiu ptaka. 

Podloty - czyli te których nie zabieramy.

Poniżej przykład podlotów sierpówek. Te ptaki mają pewną charakterystyczną cechę gdy są w takim właśnie wieku. W odróżnieniu do innych gatunków, podloty sierpówek nie uciekają i zachowują się bardzo spokojnie, przez to pozwalają się dotknąć i wziąć na rękę. Konsekwencją tego jest to, że wiele osób zabiera je do domu albo robi im krzywdę. Podlotami zajmują się rodzice, których czasami może nie być godzinę. Jeśli mamy pewność, że młody podlot, który jeszcze dobrze nie lata został bez opieki rodziców, lub jest w miejscu gdzie zagrażają mu koty, wówczas można interweniować. Ale zabranie ptaka do domu, zawsze powinno być ostatecznością, niestety często jest bardzo pochopną decyzją. 

Wyrośnięte podloty sierpówek z dobrze już wybarwionym czarnym sierpem na karku. Ptaki na zdjęciu są już zupełnie samodzielne i gotowe do wypuszczenia.  

Warto pamiętać o jednej prostej zasadzie - jeśli ptak daje się złapać, to istnieje duże prawdopodobieństwo, że coś z nim jest nie tak. Poza gołębiami, dzikie miejskie ptaki zawsze uciekają od człowieka. Podlot wróbla, szpaka, kosa czy kwiczoła ma już instynkt, który każe mu się bać człowieka. Jeśli ptak nie ucieka, daje się złapać, trzeba sprawdzić czy ma objawy choroby, jak ten podlot sierpówki poniżej:

Zdrowy podlot sierpówki

Podlot sierpówki z wyraźnymi cechami choroby, infekcja oka oraz dzioba. Diagnoza: ciężka postać trichomonadozy

Najczęściej ptaki nie dają po sobie poznać, że są chore. Jest to jeden z mechanizmów obronnych, ponieważ słabe osobniki są szybko namierzane przez drapieżniki. Sroka czy kawka bez problemu potrafią rozpoznać chorego ptaka albo jeża. Kiedy ptak ma złamane skrzydło, jest gdzieś pod piórami mocno poraniony, nie daje po sobie tego poznać. Taki ptak nie ma siły uciekać, nie może latać. Kiedy do niego podchodzimy patrzy wściekle, ale daje się złapać do ręki. Ptaki często nie pokazują, że czują ból.

Młoda kawka z charakterystycznym żółtym dziobem, która prezentowała objawy niepokojące - nie ruszała się i nie uciekała. Po zbadaniu ptaka, okazało się, że ma złamane kości podudzia. Po zespoleniu i rehabilitacji ptak odzyskał sprawność. 

Kawka po zaopatrzeniu złamania. W wielu miejscach kraju dostęp do fachowej pomocy w zakresie zaopatrywania złamań u dzikich ptaków jest równy zeru. Do usztywnienia można stosować np. drewniane mieszadełka do kawy lub szynę ze spinacza. Unieruchomienie złamania utrzymujemy zwykle 10-14 dni, nigdy krócej niż 7. 

Przykład podlota kawki, który opuścił gniazdo i uczy się samodzielności. Młode kawki są uważnie pilnowane przez stado, które skrzeczy i atakuje gdy człowiek zbliża się do ich podlota. Kawki to bardzo inteligentne ptaki z silnie rozwiniętymi zachowania socjalnymi w stadach. 

Jak ocenić czy ptak jest chory

Poza oceną zewnętrzną, należy przede wszystkim zajrzeć pod skrzydła. Do częstych urazów należą złamania skrzydeł, podczas których rana zwykle znajduje się od strony wewnętrznej. Skrzydło delikatnie i powoli unosimy, aby zminimalizować cierpienia ptaka i nie pogorszyć urazu. W przypadku złamania widać tam krew, obrzęk, albo kości przebijające skórę. Jeśli doszło do złamania otwartego i ze skrzydła wystają kości, należy ranę odkazić np. octeniseptem i nałożyć wilgotny opatrunek z gazików namoczonych solą fizjologiczną. 

Złamanie otwarte kości skrzydła dorosłego kwiczoła - zdjęcie po zespoleniu. Ptak po 3 tygodniach rehabilitacji odzyskał pełną zdolność lotu. W czasie leczenia ptaków ważne jest minimalizowanie cierpienia, czyli bólu. Ptaki nie pokazują, że czują ból, ale trzeba robić wszystko aby zapewnić znieczulenie i środki przeciwbólowe, bo one ten ból czują, co jest dla nich stresujące, a to może ptaka zabić. 

Gołąb - wieloodłamowe złamanie kości przedramienia skrzydła prawego. Takich urazów doznają ptaki w czasie puszczania sylwestrowych fajerwerków, kiedy spłoszone w nocy uciekają.

W przypadku złamań kości skrzydeł, ważne jest wykonanie zdjęcia RTG. Na powyższym zdjęciu widzimy złamanie kości ramiennej gołębia. pPak po zespoleniu złamania odzyskał zdolność lotu. Rehabilitacja zajęła 5 miesięcy. Kiedyś ktoś mnie zapytał - po co tyle robić dla jednego gołębia? Odpowiedziałem - żeby np. udowodnić, że się da : )

Złamane skrzydło wymaga założenia opatrunku unieruchamiającego. Istnieją dwie techniki, jedna to unieruchomienie chorego skrzydła do ciała, druga to obandażowanie obu skrzydeł.

Polecam zdecydowanie metodę pierwszą, gdzie najpierw zakładamy bandaż elastyczny na samo skrzydło techniką ósemkową, a następnie skrzydło układamy przy ciele i owijamy bandażem.

Anatomia skrzydła i kończyny dolnej ptaka.

Warto zwrócić uwagę, że to co często uważa się za łokieć u ptaka, tak naprawdę jest nadgarstkiem. Łokieć ptaków skierowany jest w stronę ogona i nie widać go pod piórami. Podobnie jest z kończyną dolną, gdzie zwykle uważa się, że ptak ma kolano skierowane do tyłu, ale jest to odpowiednik naszej kostki. Kolano u ptaków skierowane jest do przodu, znajduje się wyżej i najczęściej schowane jest między piórami ciała. 

Rozpoznanie złamania

Ptak z uszkodzonym skrzydłem trzyma je niżej lub jest wyraźnie opadnięte, ale zwracam tu uwagę, że czasami zdrowe ptaki układają skrzydła niesymetrycznie. Uraz skrzydła powoduje, że ptak nie może odlecieć, więc da się złapać. Trochę trudniej bywa z jerzykami, którym zdarza się wylądować na ziemi ze zmęczenia lub przegrzania, wtedy bez problemu go złapiemy, ale taki ptak nie musi być chory. Można orientacyjne sprawdzić stan skrzydeł, biorąc ptaka do ręki, trzymając za tułów tak aby miał swobodnie ułożone skrzydła i kiedy będziemy unosić go w górę i w dół, będzie je rozkładać. Wówczas można ocenić czy są symetryczne, jeśli jedno wyraźnie opada, to oznacza uraz. Jerzyki należą do jednych z najtrudniejszych pacjentów, konieczne jest szukanie dla nich profesjonalnej opieki. 

Złamane kości skrzydeł można też wyczuć palpacyjnie, ponieważ od strony wewnętrznej skrzydła znajdują się tuż pod skórą. Czuć je nie tylko przy badaniu ale dobrze je zwykle widać, co ułatwia ocenę urazu. 

Do bandażowania skrzydeł najlepiej nadaje się elastyczny bandaż weterynaryjny samoprzylepny lub elastyczna opaska dostępna w każdej aptece. Jeśli akurat nie mamy takich bandaży, można użyć doraźnie zwykłego, jak na powyższym zdjęć. Złamane skrzydło jest przybandażowane do ciała, zdrowe skrzydło jest swobodne. 

Różowy bandaż samoprzylepny zwany też adhezyjnym, wykorzystywany w weterynarii. Obecnie można je kupić w niektórych aptekach lub bez problemu w sklepach internetowych. Tego typu bandaże są najlepszym sposobem wykonywania opatrunków. Na zdjęciu młody gołąb po zaopatrzeniu dużej rany szarpanej po ataku kota. 

Ptaki po atakach kotów

Szczególnej uwagi wymagają ptaki zranione przez koty, w których ślinie znajdują się bakterie mogące prowadzić do poważniej infekcji u zranionego ptaka, dlatego w takich sytuacji należy skorzystać z pomocy weterynarza i podać antybiotyk. 

Ten sam podlot co na zdjęciu wyżej z różowym bandażem. Ptak został raniony przez kota, który rozerwał mu wole oraz prawe udo. Konieczne było założenie licznych szwów, antybiotykoterapia oraz leki przeciwbólowe. Ptak przeżył i okazał się być jednym z najbardziej niesamowitych gołębi jakie w życiu spotkałem. Miał też wspaniałe życie i wiele się od niego nauczyłem o tym, co kryje się w umyśle ptaka. 

Gołębie często uchodzą za ptaki, którym nie warto pomagać. Ale jak każdy inny gatunek, czują strach, ból, zimno i głód, więc jeśli mogę im w tym cierpieniu ulżyć, sprawić aby nie bolało albo zabrać konającego ptaka żeby nie umierał leżąc na ulicy jak śmieć, żeby mógł umrzeć spokojnie w zwykłym ciepłym kartonie, to nie wyobrażam sobie, aby tego nie zrobić. Gołębie są niezwykle inteligentne i zdolne do rozumienia wielu aspektów otaczającego je świata, w pełni zasługują na to, aby traktować je jako żyjące i czujące stworzenia. 

To podlot kwiczoła, który uczy się życia poza gniazdem. Opiekują się nim rodzice, jest zdrowy, zaczyna latać i chce żyć jak my wszyscy. Niestety wiele takich ptaków ginie w czasie koszenia trawy. Jeżeli widzicie takiego podlota w czasie koszenia, to można go posadzić na krzaku, może to uratować mu życie. 

Podloty kwiczołów to takie obrażone ptakie : )

Jednym z głównych zagrożeń dla podlotów w mieście jest koszenie trawy w parkach. W sezonie lęgowym dziesiątki młodych ptaków chowa się w trawie, ucząc się życie poza gniazdem. Szczególnie chodzi o okres kwiecień - czerwiec, kiedy z gniazd wychodzą jedne z najliczniejszych ptaków w miastach - kwiczoły i siedzą w trawie, która w tym czasie intensywnie rośnie.

 

Niestety mamy bardzo duży problem ze zrozumieniem podstawowych kwestii dotyczących miejskiej zieleni, więc kilka słów wyjaśnień. Koszenie traw jest bardzo szkodliwym działaniem, które niszczy mikroekosystem i negatywnie odbija się na środowisku. To nie tylko zabijanie tysięcy ptaków w czasie koszeń, które po opuszczeniu gniazd przebywają w trawie zanim nauczą się latać, to również zabijanie milionów owadów, których trawy to naturalny dom. Pszczoły nie są jedynymi zapylaczami, są nimi również owady mieszkające w miejskiej roślinności, których pozbywamy się kosząc trawy, tak samo jak pozbawiamy przez to kwiatów, dzięki którym odżywiają się jedne z najważniejszych owadów na planecie - pszczoły. Trawa jest bazą pokarmową dla ptaków, nie tylko ze względu na owady, ale też na jej ziarna. Koszenie trawników to odbieranie pożywienia ptakom. Ponadto, trawy zapewniają prawidłowy mikroklimat gleby oraz zwiększają jej zasoby wody, co ma istotne znaczenie dla reszty roślinności, krzewów i drzew. 

Proszę zauważyć, jak wiele korzyści dają człowiekowi trawniki i łąki, oraz jak ważne są dla ekosystemu. Jednak ludzie nie mając o tym pojęcia, każdego roku niszczą to, co potrzebne. Błędnie przyjęło się, że skoszone trawniki, parki i łąki są wyrazem zadbania, ale tak naprawdę są dowodem całkowitego braku świadomości i działaniem wyłącznie negatywnym. 

Karmienie i pojenie

Podstawowa zasada to: najpierw ogrzewamy, poimy a następnie karmimy.

Jeżeli znajdujesz pisklę na chodniku, słabe, apatyczne, chłodne, to podanie pokarmu takiemu pacjentowi zwykle go zabije. Ptak musi być ogrzany, mieć odpowiednią temperaturę ciała, aby móc przyswoić pokarm, w przeciwnym razie może mu zalegać w wolu lub żołądku i spowodować negatywne konsekwencje. 

Pojenie

Jeśli ptak jest wychłodzony, osłabiony to można podać mu letnią wodę. Ale korzystniejsze będzie podanie elektrolitów i glukozy, można zrobić tzw. emergency fluid:

1 kubek ciepłej wody + 1 łyżeczka cukru lub glukozy + 1/4 łyżeczki soli 

Można również podać ptakom elektrolity dla niemowląt lub napój izotoniczny Gatorade (byle nie ciemny), roztwór Ringera lub płyn pediatryczny do picia. 

Pisklęta karmi się pokarmem papkowatym, który zawiera wystarczającą ilość wody dla zdrowego aktywnego ptaka, więc nie jest konieczne dopajanie. Tak samo jest u ludzi. Noworodki i niemowlęta do 6 miesiąca życia karmione mlekiem nie powinny być dopajane. Wyjątkiem jest lato z wysoką temperaturą, wówczas dziudziusie - również te ptasie, można dopajać małymi ilościami wody. 

Wodę ptakom podaje się w małych ilościach. Najlepszym sposobem jest korzystanie z zakraplacza. Jeśli ptak nie jest aktywny, to należy podawać po kropli na bok dzioba, w przypadku ptaków aktywnych, można podawać małe ilości wody do przedniej części dzioba, tak jak przedstawiłem na filmie poniżej:

Pisklę, domagające się karmienia, nastawia szeroko otwarty dziób i piszczy, w tym czasie otwiera się wejście do krtani, jak widać na powyższym zdjęciu. Podanie większej ilości wody do dzioba może spowodować, że dostanie się ona do dróg oddechowych i spowoduje utonięcie lub zachłystowe zapalenie płuc. 

Karmienie

Istnieje wiele różnych metod karmienia piskląt, zarówno co do rodzaju pokarmu jak i technik jego podawania. Zacznijmy od tego czym można karmić pisklęta. Najlepsza będzie gotowa karma do ręcznego karmienia piskląt. Można takie zamówić w sklepach zoologicznych lub przez internet, mamy wówczas dobrej jakości pokarm. Ale nie każdy chce ponosić takie wydatki. Koszt opakowania 500 g to średnio 50 zł, czasami również występuje problem z dostępnością, a na zamówienie trzeba czekać. W takiej sytuacji można korzystać z powszechnie dostępnych produktów, warto więc wiedzieć, co mamy do wyboru. Ważne jest aby pokarm był urozmaicony i wzbogacony kompleksem witamin, najlepiej przeznaczonych dla młodych ptaków, ale można ostatecznie zastąpić je witaminami dla ludzi. 

Dopuszczalne produkty:

- twaróg

- gotowane na twardo jajko

- słoiczki dla niemowląt typu Gerber

- gotowana kasza jaglana

- miękkie ziarna, moczone, blendowane z dodatkiem np. płatków owsianych

- jogurt naturalny

- karma dla kota i psa mokra lub sucha po namoczeniu

- owady np. larwy mącznika i mola woskowego, świerszcze, muszki owocówki, zielone mszyce

 

Czym nie można karmić piskląt:

- mleko (nietolerancja laktozy)

- suche ziarna (brak zdolności strawienia w tym wieku)

- dżdżownice (toksyczne dla wielu piskląt)

- larwy much i komarów

- chleb

W Polsce panuje przekonanie, że nie można stosować do karmienia piskląt karmy dla kotów i psów, co jest nieprawdą. Przepisy na tego typu mieszanki do karmienia ręcznego piskląt różnych gatunków są dokładnie opisywane w fachowych podręcznikach weterynaryjnych o odchowywaniu dzikich ptaków. Takie mieszanki są poza Polską stosowane również w profesjonalnych ośrodkach rehabilitacji dzikich ptaków. Ważne jest to, aby były to karmy przeznaczone dla szczeniąt lub kociąt z wysoką zawartością białka.

Z mojego własnego doświadczenia mogę powiedzieć, że przez lata mojej działalności wykarmiłem niezliczoną ilość młodych ptaków mieszanką nabiałową, obserwując prawidłowy rozwój i brak problemów zdrowotnych. Niestety obserwowałem też, że ptaki które zaczynały być karmione popularnymi larwami mącznika, umierały w krótkim czasie, co bardzo rzadko zdarzało się u tych karmionych mieszanką nabiałową. Nie znam dokładnej przyczyny tego zjawiska, podejrzewam, że larwy mącznika mogą być źródłem pasożytów lub toksyn, dlatego osobiście nigdy więcej z nich korzystać nie będę. Wiele osób stosuje je z powodzeniem, dlatego zaznaczam, że są to moje własne decyzje. 

Jak zrobić mieszankę nabiałową: 

- twaróg tłusty

- jajko gotowane na twardo

- witaminy (najlepiej dla ptaków, ale może być 1 tab. witamin dla ludzi)

- 1 łyżeczka glukozy

- 1 łyżka mąki kukurydziana/ryżowej lub płatków zbożowych

- dodatek wody

- odrobina startej sepii (źródło wapnia)

Całość zblendować i wymieszać tak, aby uzyskać konsystencje papki. Pokarm zawsze musi być świeży, można jego porcje mrozić i mieć w zapasie. 

Innego podejścia wymagają jerzyki i jaskółki, które są ptakami wyłącznie owadożernymi i mają zredukowane możliwości trawienia pokarmu roślinnego. Te ptaki wymagają diety opartej na owadach, są bardzo wymagającymi pacjentami. Nieodpowiednio karmiony jerzyk możne doznać uszkodzenia wątroby, nerek i deformacji kości. Zawsze należy przekazywać je do osób, które posiadają odpowiednią wiedzę i możliwości do ich odchowania. 

Pisklęta karmi się co ok 20 minut, 12-14 godzin na dobę, w nocy nie ma potrzeby budzić celem nakarmienia. Częstość karmienia się zmniejsza w miarę jak ptak rośnie. Głodny pisklak zwykle sam zaczyna upominać się o karmienie popiskując. Dobrą metodą dla niedoświadczonych osób jest formowanie małych kulek pokarmu i podawanie ich pęsetą lub na palcu do gardła ptaka. Można stosować wiele różnych technik, wedle własnych preferencji.

Jeśli ptak nie chce jeść należy karmić go na siłę, co ma miejsce zwykle w przypadku podlotów, które wychowały się z ptakami i boją się człowieka. Czasami ptak jest w stresie i odmawia przyjmowania pokarmu na tyle, że zagraża to życiu. W takiej sytuacji stosuje się różne metody podawania pokarmu do wola, np. otwiera się dziób palcami i wkłada pokarm do gardła, wtedy ptak zwykle już sam go połyka. Można również stosować sondy, którymi podaje się pokarm bezpośrednio do wola, co wymaga już większego doświadczenia. 

W ciągu ostatnich ponad 10 lat wiele razy słyszałem, że jakiegoś ptaka należy poddać eutanazji. Ale wiele z tych ptaków żyje do dziś w niewoli, albo odzyskało pełne zdrowie i żyje na wolności. Nie da się uratować wszystkich, ale odebranie czyjegoś życia nie powinno przychodzić nam łatwo. Żyj i pozwól żyć innym. 

_MG_6472-2.jpg

Literatura z której uczyłem się ptasiej medycyny:

Hand-Rearing Birds

by Rebecca S. DuerrLaurie J. Gage

Avian Medicine: Principles and Application
Ritchie, Harrison and Harrison

Essentials of Avian Medicine and Surgery

Brian H. Coles BVSc, Dip. ECAMS,Hon. FRCVS

Avian orthopaedic surgery part 2: assessment, options, conservative management
doi.org/10.12968/coan.2018.23.2.64

 

Splinting Avian Fractures International Bird Rescue Research Center Cordelia, CA

Analgesic Effects of Meloxicam Administration on Postoperative Orthopedic Pain in Domestic Pigeons doi: 10.2460/ajvr.73.3.361

Pain in birds: a review for veterinary nurses

doi.org/10.1080/17415349.2017.1395304

 

PVMA 2019 Analgesia and Anesthesia in Birds

Medical Management of Walk-Through AviariesMeredith Martin Clancy, in Fowler's Zoo and Wild Animal Medicine Current Therapy, Volume 9, 2019

Analgesia in Birds - Part 1: Non-Steroidal Anti-Inflamatory DrugsSchool of Veterinary Medicine University of California, Davis, CA

Updates on avian analgesia (Proceedings) Lauren Powers

https://swift-conservation.org/hand-rearing-the-common-swift.pdf

http://www.irishwildlifematters.ie/animals/birds.html

http://www.birdvet.com.au/exotics%20care/birdcare/Bird%20Facts%2033%20Bird%20emergencies.htm

http://www.ptop.org.pl/dzialania/interwencje/805-wychowanie-pisklt-dla-pocztkujcych.html

http://mto-kr.pl/opieka-nad-piskleciem-i-podlotem/#5

 

©2020 by Dawid Ciemiega